Karola Chuchla Fotografia
BLOG

Szczerze. Zupełnie jak u księdza na spowiedzi. No, może prawie.. Całkiem długo mnie tu nie było, więc po roku postanawiłam się w końcu zlitować i uzupełnić świecącego pustkami bloga i stronę. No dobra, ale może od początku...



Jest po godzinie 3 w nocy, w ciągu dnia miałam całą listę rzeczy do zrobienia i chociaż udało mi się zrealizować każdy z zapisanych punktów, to na koniec zostawiłam sprawę większego kalibru, zwaną także dodaniem tutaj zdjęć i napisaniem więcej niż jednego zdania. Jak na razie jestem na całkiem dobrej drodze, bo właśnie zaczynam kolejne z nich. Ale może koniec gadania o niczym i przejdźmy do rzeczy ważniejszych.

Stęskniłam się. I mówię tutaj zupełnie poważnie, choć zdaję sobie też sprawę z tego, że sama bardzo mocno ograniczyłam swoją działalność w internecie w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Myślę, że jest to temat na osobny post, a dziś jeszcze nie o tym.

Cały ten czas z daleka od Internetu był naprawdę intensywny i nie mogę powiedzieć,  że nie robiłam nic, bo znajduję się obecnie w tym stanie, kiedy to mam tyle zdjęć i zaległych sesji, że nie wiem co obrabiać w pierwszej kolejności. Sprawę zdecydowanie ułatwia fakt, że po wszystkich latach męczarni ze starym laptopem, w końcu zdecydowałam się na kupno nowego sprzętu i - O SŁODKI JEZU W MORELACH - lepszego uczucia i komfortu pracy naprawdę nie mogłabym sobie wymarzyć. Nareszcie nie muszę czekać kilkunastu minut, żeby laptop łaskawie zapisał obrobione zdjęcie.

Przechodząc już całkiem do sedna, w dzisiejszym odcinku blogowej telenoweli z rodzaju tych brazylijskich, uraczę Was ładnymi (tak, wiem o czym pomyślelście i od razu powiem - wybijcie sobie te dziewczyny z głowy :D) widokami. Górskimi jakby nawet. W zeszłym miesiącu, razem z kompanem do wspólnych imprez, picia alkoholu (co widać na załączonym obrazku) i kawy, zwanym niejakim Krzysztofem, wyjechaliśmy z Krakowa, żeby trochę połazić po Gorcach.

I chociaż zdjęcia i widoki są całkiem przyzwoite, to ten dzień i tak pamiętam przez pryzmat pani z Lidla, która nie chciała mi sprzedać piwa, bo nie miałam dowodu. O ironio. Człowiek ma 1,80m wzrostu i wygląda jak dąb, obcy ludzie dają mu po 27 lat i NIGDY nie został poproszony o pokazanie dokumentów aż do tej groteskowej chwili, kiedy to nie ma przy sobie żadnych, a pani chce sprawdzić czy jestem wystarczająco pełnoletnia, żeby spożywać trunek zawierający 2% alkoholu. Takie sytuacje to jest po prostu złoto, no co ja się będę rozpisywać :D


Kolejne nowości mam nadzieję, że już wkótce i tym razem postaram się Was uraczyć ładnymi, ale dziewczynami, a nie widokami.
Czekajcie, a będzie Wam dane ;)




[Canon 5d mark III + Canon 16-35mm f/2.8]
























































PORTFOLIO      |      INSTAGRAM      |      MAXMODELS      |      DEVIANTART      |      FOTOBLOG      |      SNAPCHAT: ichochla


Dodane dnia: 09.11.2018 | 03:06:54